Zmiany w naszym domu następują z konieczności...Nie marzyłam o pianinie, które zajmuje całą ścianę i waży 250kg...zdecydowanie wolę lekkie meble:) ALE nasz 6 latek rozpoczął edukację w Ogólnokształcącej Szkole Muzycznej, sekcja fortepian i nie mieliśmy wyboru- instrument do ćwiczeń w domu jest potrzebny. Natomiast keyboarda kazano nam sie pozbyć...
Zatem po kilku miesiącach negocjacji z mężem co do koloru pianina stanęło jednak na moim, jest białe a raczej prawie białe bo to taka "ikeowska" złamana biel:)
I tak to wygląda, biegam teraz po majtki i skarpetki do garderoby na poddasze bo tam tymczasowo wylądowały komody z dziecinnego...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz