Gdy zamieszkaliśmy z mężem przemalowałam go na ciemny beż łamany szarością, taki kamienny. Świetnej jakości farba lateksowa przetrwała rysunki ścienne synka, nauke chodzenia podpieranie się łapkami itp.
I ta szarość towarzyszyła nam 5 ostatnich lat aż mi sie znudziła:) Podwinęłam rękawy i złapałam za wałek ale jak mówiłam szara farba była doskonałej jakości! więc walczyłam o biel przez kilka dni, 6 warstw farby, 8l dekorala i wreszcie jest biało:) Wiem, mogłam kupić lepszą farbę nie akrylową tylko też lateksową i tak zrobie kolejnym razem!
Poniżej zdjęcia korytarza w świetle dziennym
I przy sztucznym oświetleniu
Schody latami pracowały na swój wygląd:)
Chyba jestem uzależniona od bieli:) Gdy jest biało od razu mi lepiej!


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz