Coś tu ciągle zmieniam i "ulepszam"...W szkole ma tak kolorowo, pstrokato w klasie, ze postanowiłam wyciszyć jego pokoik. Uspokoiło się kolorystycznie, przykleiłam pasek tapety, zamieniłam dywany, kupiłam poduszki i to chyba na tyle. Chciałabym uszyć proporce ale ciągle nie mam kiedy usiąść do maszyny...Czuje,że zimą będę nadrabiać:)
Stare zielone magnesy z ikea pomalowałam tablicówką w sprayu,to był super pomysł teraz mały moze na nich pisać literki!I układa sobie wyrazy:)
Pozdrawiam!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz