Pokój w roku 2008 czyli moda na wenge wyglądał tak:
Później stopniowo się tu zmieniało za pomocą tkanin, zasłon, dywanów- nie mogę znaleźć fotek...W każdym razie przyszedł czas na demolkę!
I kiedy wszystko zagruntowałam i pomalowałam...Zajęło mi to chyba z tydzień po kawałku...zobaczyłam ile jeszcze brakuje do ideału...Pozbędę się tej sofy oraz lampy wszystko "przejdzie" na mieszkanko gdy tylko dostane klucze:)
Poniższe regały na książki wykonaliśmy samodzielnie.Zaprojektowałam, wymierzyłam, zamówiłam deski, które skręciliśmy w 2 godziny i gotowe. Koszt całości wraz z kółkami 280zł
Kolekcja biletów z koncertów w których mąż uczestniczył. To tylko część -więcej się nie zmieściło do ramki:)
I płyty jego ulubione...
I obowiązkowo wszędzie kable i gitary
Patrze na ten pokój i pomimo zmian nie jestem zadowolona...Planuje:
- zmienić oświetlenie (myśle o czarnej serii Hektar z Ikea)
-zmienić karnisz na czarny
- zmienić sofę na szarą
Co jeszcze? Nie wiem...Ja bym nakupiła od razu dodatków w czarnym kolorze ale nie chce mu zagracać pokoju...Będą działała powoli! Może kiedyś powstanie z tego pokoju coś w stylu loftu?:)






Brak komentarzy:
Prześlij komentarz